Helena - Twoja przewodniczka po Human Design (i nie tylko)

Katalizator Zmian - energia tworzenia i zmiany perspektywy - to Ja 🙂

Na tym zdjęciu widzisz mnie w wersji formalnej – tak nauczył nas świat, że profesjonaliści wyglądają poważnie i profesjonalnie :).

Jednak zdecydowanie wolę nieformalną i luźną atmosferę – bez masek i parawanów,  bo jak inaczej możesz pozwolić dojść do głosu swojemu prawdziwemu „JA”?
Tworzę tę przestrzeń właśnie po to, by dać Ci możliwość poznania siebie bez tych wszystkich ról, które nadaje nam życie, by dotrzeć do serca i prawdziwej natury.

Zawsze mówiłam o sobie „Katalizator Zmian” i taką właśnie niosę energię. Kocham tworzyć, łączyć ludzi, podnosić na duchu i dawać odwagę do podjęcia pierwszego kroku w nowym kierunku. Pragnę wesprzeć Cię mentalnie lub, być może, stać się dla Ciebie inspiracją do wyjścia poza aktualną strefę komfortu..

Nie podaję tu żadnych gotowych recept, za to dzielę się osobistymi doświadczeniami i zdobytą wiedzą. Twoje zadanie to nauczyć się rozpoznawać, co jest dla Ciebie a co nie.

Helena Stanisławska - Indygosfera

Moja droga do siebie

Jestem, kim jestem – kochającą partnerką, „pełniącą obowiązki” synową, gospodynią domową, zielarką, rękodzielniczką, kobietą biznesu, buntownikiem, multipasjonatką, graczem, poszukiwaczem wiedzy, badaczką relacji…

Pracowałam w wielu miejscach i z wieloma ludźmi, na przeróżnych stanowiskach. Byłam sprzedawcą, pracownikiem helpdesk, operatorem piły taśmowej, magazynierem, pracownikiem administracji, sprzątaczką, obsługą imprez masowych, zajmowałam się scenografią i produkcją sprzętu pszczelarskiego… Los testował mnie w różnych rolach: córki, żony i rozwódki, podróżniczki, kobiety w kryzysie. Zdarzało się spać w aucie lub hotelowej recepcji, zdarzało się, że brakowało na jedzenie. Mogłabym o tym wszystkim, czym się zajmowałam i co przeżyłam, grube tomiszcze napisać!

 Ta życiowa szkoła dała mi dystans, szacunek do siebie oraz dla wolności i praw innych, docenienie codzienności – i wdzięczność za to, co mam. Nie zatraciłam ciekawości świata, zachwytu nad codziennymi sprawami, nad cudem ciała i Geniuszem, który nas zaprojektował. Każde doświadczenie wzmacniało mnie i pozwalało ujrzeć szerszy obraz. Nauczyłam się wybaczać innym i sobie. Dziś wiem, że szczęście mieszka wewnątrz nas, a szarość dnia codziennego to codzienne święto!

Nadal lubię się uczyć i uwielbiam tworzyć! Czasem wygląda to jak skakanie po tematach, ale ja po prostu tak mam – z mojej perspektywy one wszystkie się w jakiś sposób łączą. Uczę się to akceptować i podążać tam, gdzie mi „płynie”. Dla mnie życie jest zbyt bogate i ciekawe, by zamykać się na nowe doświadczenia albo tracić czas na „walenie głową w mury”! Nie wyklucza to chwil zwolnienia tempa – Manifestor potrzebuje dłuższych odpoczynków – wszystko po to, by potem ruszyć z kopyta z impetem i siłą nieporównywalną z czymkolwiek 🙂

Uwielbiam egzystencjalne rozkminy, dawanie drugiego życia rzeczom, modyfikowanie przepisów kulinarnych i ciągłe zdobywanie nowych informacji! Można powiedzieć, że „agreguję” wiedzę z różnych życiowych działów i chętnie się nią dzielę, łącząc czasem pozornie skrajną tematykę. Chcesz się przekonać? Zajrzyj na mojego bloga 🙂

Taka jestem, a dzięki Human Design zrozumiałam, dlaczego zawsze powtarzałam, że

Ja nie jestem „Wszyscy”

Ty również jesteś dokładnie taki/taka/takie, jak masz być – nie jesteś „Wszyscy” – nie musisz być!
Po to jesteśmy różni, by się wspierać i uzupełniać.
Bycie „dziwnym” może być Twoim największym atutem – tak jak jest moim 🙂

Kiedy pierwszy raz przeczytałam opis grafu Human Design – popłakałam się!
Wiem, brzmi melodramatycznie, ale tak właśnie było.
Z tymi łzami spłynęło ze mnie całe napięcie i poczucie bycia dziwakiem, wyrzuciłam wszystkie wątpliwości i filtry, jakie starałam się sobie przez wiele lat narzucać. Wreszcie zrozumiałam, że jestem dokładnie taka, jaka powinnam być:
twórcza, pomysłowa, impulsywna, zdecydowana, konkretna, szybka w działaniu, pełna (jakże „niemodnej” w naszym kraju) radości życia! Katalizuję zmiany i wspieram wewnętrzny potencjał, motywuję do startu i próbowania czegoś nowego. Kruszę skały i rozpalam „ogień”, a TY, jeśli czujesz, że chcesz, możesz go ponieść dalej 🙂
Profil 4/6 daje mi bardzo szeroki obraz i naturalną umiejętność łączenia i rozpoznawania – zarówno ludzi jak i  wzorców. Praca w zespole jest dla mnie naturalna, ale lubię się nieco trzymać na uboczu. Autorytet śledzionowy to intuicyjne szybkie decyzje, podejmowane w Tu i Teraz.
Chociaż niekoniecznie sama lubię zmiany, to można powiedzieć, że Ja Jestem Zmianą.

Zrozumiałam też, czemu czułam się jak outsider, wyobcowana i poza „stadem”.

To tylko maleńki fragmencik wiedzy, jaką zdobyłam o sobie, a jest tego znacznie więcej. I ciągle odkrywam coś nowego 🙂

Mój portret wg Human Design

Manifestor 4/6


Mój design jest po to, by pomóc zmieniać perspektywę!

Jeśli ciekawi Cię Twój Human Design i chcesz poczytać więcej, wygeneruj swój bodygraf (tu przejdziesz do kalkulatora – otworzy się w nowej zakładce) a następnie kliknij przycisk poniżej.

Wróć do siebie - dzięki Indygosferze 🙂

Human Design nie jest narzędziem na szybką i łatwą zmianę, wymaga uważności na siebie i innych, eksperymentowania i obserwacji podczas wdrażania właściwej sobie strategii. Wymaga zainwestowania energii i poświęcenia czasu, z upływem którego pomaga usłyszeć własny autorytet i „odwarunkować” się z tego wszystkiego, co zbieraliśmy od dzieciństwa od najbliższych, otoczenia i świata. Uczy jak funcjonować w grupie bez naruszania granic własnych i innych, jak współpracowac i rozwiązywać konflikty, jak patrzeć na siebie i innych, by dostrzec prawdziwą naturę. Pozwala być sobą i zrozumieć siebie.

Ja zrozumiałam dzięki HD, że uwielbiam obcować z naturą, jestem twórcą i dostarczycielem wartości – tych materialnych i nie materialnych – dla mojego Plemienia. Przestałam się przed tym bronić, wróciłam do tworzenia, szyję, daję drugie życie rzeczom i rozwijam Indygosferę 🙂

Helena wśród drzew

Wesprzyj moją działalność

Sukcesywnie rozwijam bazę wiedzy o podstawach Human Design na stronie Indygosfera.pl i dzielę się nią za darmo, by każdy, kto na prawdę pragnie zmian w swoim życiu, mógł spróbować pracy z tym narzędziem.

Będzie mi bardzo miło, jeśli docenisz moją pracę i zdecydujesz się wesprzeć mnie wirtualną kawą – dzięki temu nadal będę mogła opłacać utrzymanie Kalkulatora Human Design (za którego działanie opłacam co miesiąc abonament) oraz utrzymanie całej strony.

Po co powstała Indygosfera?

Indygosfera ma być żywym kompendium Human Design – wiedzy o tym, jak działa człowiek w swojej indywidualnej naturze, połączonej z praktyką i codziennym życiem.
Rozwijam tę przestrzeń stopniowo, razem z własną edukacją, żebyś mógł/mogła korzystać z treści, które są sprawdzone w doświadczeniu, a nie tylko „teoretycznie poprawne”. Nie interesują mnie szybkie raporty, masowe szkolenia „po łebkach” ani obietnice magicznych zmian bez Twojego udziału.
Human Design rozumiem jako narzędzie samopoznania – wymagające czasu, uważności i gotowości na pracę własną, a nie kolejny produkt do odhaczenia.
Indygosfera opiera się na dobrowolnych donacjach, które pomagają utrzymać stronę, serwer i kalkulator.
Dzięki temu wiedza ta może pozostać możliwie dostępna dla każdego, kto poszukuje czegoś więcej i czuje, że to jego czas na zmiany.

Dlaczego nie wybrałam klasycznego modelu odczytów

Na początku – jak wielu – zachłysnęłam się Human Design. Chciałam zostać konsultantem, robić płatne odczyty i prowadzić indywidualne spotkania edukacyjne. Z czasem przyszła jednak bardzo wyraźna refleksja, że to nie jest moja droga.

Po pierwsze: Human Design jest dla mnie narzędziem samopoznania, czyli do pracy własnej. Wymaga prawdziwego zaangażowania i czasu, który dajemy sobie na „odwarunkowanie” – zdejmowanie z siebie narzuconych schematów i wracanie do tego, co zgodne z naszą wrodzoną naturą. To proces, którego nie da się „załatwić” jednym odczytem, raportem czy szkoleniem.

Po drugie: coraz mniej podoba mi się kierunek, w jakim idzie wiele ofert. Zamiast skupienia na człowieku, zwolnienia tempa i uważności, promowane są szybkie, zautomatyzowane raporty (często generowane przez AI), masowe szkolenia i programy robione „po łebkach”. Internet zalewany jest treścią, której jakości nie da się zweryfikować na pierwszy rzut oka.
Do tego dochodzą coraz wyższe ceny i złudna obietnica „magicznych” zmian w życiu – bez konieczności realnej pracy ze sobą. Wiele osób wpada w tę pułapkę, bo szuka właśnie takiej szybkiej recepty.
Dla mnie Human Design zasługuje na więcej niż bycie kolejnym produktem w duchowym „supermarkecie”.

Po trzecie: wierzę, że Human Design jest fundamentalną wiedzą o Ludzkości – o tym, jak jesteśmy zbudowani energetycznie i psychicznie, i po co tu jesteśmy. Została przekazana po to, by pomóc nam zmienić mentalność, wejść na wyższy poziom świadomości i rozwinąć się indywidualnie oraz jako społeczeństwo.

Tak rozumiana wiedza nie powinna być dostępna tylko dla tych, którzy spełnią wysoki próg finansowy. Żyjemy w świecie wymiany wartości i rozumiem konieczność utrzymania się, opłacenia szkoleń czy serwerów – ale tworzenie z Human Design elitarnego, ekskluzywnego nurtu budzi we mnie podobny dysonans, jaki mógł towarzyszyć Chrystusowi, gdy zobaczył „jarmark” w świątyni.

Dostępność zamiast ekskluzywności

Nie chodzi mi o to, by wszystko było „za darmo”, tylko o to, by podstawowa, kluczowa wiedza była realnie dostępna dla każdego, kto jest gotowy włożyć czas i serce w pracę nad sobą. Human Design i tak „zawoła” tych, do których ma trafić – dokładnie wtedy, gdy będą na to gotowi. Nie widzę potrzeby budowania wokół niego nimbu dla „wybrańców”.

Indygosfera ma być miejscem dla tych, którzy czują, że jest coś więcej, mają dysonans poznawczy, zadają pytania i być może czują, że czas na wewnętrzną rewolucję. Chcę, by to było miejsce, w którym możesz zrobić symboliczny krok w tył, wziąć głęboki oddech i zobaczyć, w którą stronę naprawdę chcesz pójść. Czasem właśnie ten krok w tył przynosi największe „wyzwolenie” z przytłaczających „muszę”, „powinnam”, „tego się ode mnie oczekuje”.

Zamiast kolejnego bodźca „do zrobienia”, znajdziesz tu zaproszenie do zatrzymania się, refleksji i stopniowego układania swojego życia w zgodzie z tym, kim naprawdę jesteś według swojego wzorca energetycznego.

Skąd pomysł na model donacyjny

Bardzo dużo nauczyłam się z materiałów dostępnych za darmo – linki do źródeł, z których korzystam, znajdziesz w zakładce „Polecane → Strony”. Jednocześnie szkoliłam się (i nadal się szkolę) na płatnych kursach, a wiele szkoleń musiałam na razie odpuścić z powodów finansowych. To doświadczenie mocno we mnie pracowało.

Właśnie ono doprowadziło do pomysłu stworzenia miejsca, w którym wiedza jest możliwie szeroko dostępna, a utrzymanie strony, serwera i kalkulatora odbywa się w modelu donacyjnym – dzięki wsparciu osób, które z tej przestrzeni korzystają i czują, że chcą ją współtworzyć.

Czego możesz się tu spodziewać

Mam nadzieję, że dzięki Indygosferze dostarczę Ci iskry do wystartowania własnego procesu, wesprę mentalnie albo stanę się przykładem, że „da się inaczej”. Nie każdy ma naturalnie silną wolę, jasne poczucie kierunku czy poukładane procesy myślowe – i to jest w porządku. Właśnie dzięki naszym różnicom możemy się wzajemnie wspierać, widzieć niuanse i zwracać sobie uwagę na to, czego sami nie dostrzegamy.

Human Design bywa nazywany nauką o różnicowaniu – i dokładnie tym jest. Pokazuje, jak żyć w zgodzie z własną naturą i jak uczyć się współistnieć z innymi w sposób, który nie wymaga ciągłego udawania kogoś, kim nie jesteśmy.

Jeśli ten sposób myślenia z Tobą rezonuje – rozgość się.

Przewijanie do góry